kermit (orygiał)
kermit (wersja)
- 1 ~ kermit ~ 11-07-11 14:21
1
Procesja do serwerowni
Do serwerowni weszła procesja.
Na czele pochodu Piotr M., krok za nim Przemek, a kolumnę zamykał Marek P. - to był znak, że coś się dzieje ...
Drzwi do serwerowni się zamknęły i ... nic.
Żadnych krzyków, jęków, żadnych odgłosów walki człowieka z bezduszną maszyną.
Na chwilę tylko tajemne drzwi się uchyliły. Wyłonił się zza nich Piotr M., zajrzał do pokoju Magdy, zamruczał pod nosem "niestety nie ma", po czym zniknął w serwerowni ponownie.
Czas mijał. Chwile zlewały się z szumem potężnych wiatraków, chłodzących maszynerię znajdującą się po drugiej stronie.
Po głowie nieśmiało błąkała się myśl o tym, że dziś już nie uświadczymy internetu.
Nikt z nas nie śmiał wypowiedzieć jej jednak na głos ...

