Bezduszna maszyna ~ kermit

Kolejność rozdziałów zostanie zmieniona. Kontynuować?

Rozdział zostanie usunięty z opowiadania. Kontynuować?

Nie można usunąć ostatniego rozdziału w opowiadaniu!

Autor:
Wersja:
Autor ostatniej rewizji:
zmodyfikowany 11-07-11 14:21

kermit (orygiał)

kermit (wersja)

Wersja 1 z 1
  • 1 ~ kermit ~ 11-07-11 14:21

1

Procesja do serwerowni 

Do serwerowni weszła procesja.
Na czele pochodu Piotr M., krok za nim Przemek, a kolumnę zamykał Marek P. - to był znak, że coś się dzieje ...
Drzwi do serwerowni się zamknęły i ... nic.
Żadnych krzyków, jęków, żadnych odgłosów walki człowieka z bezduszną maszyną.
Na chwilę tylko tajemne drzwi się uchyliły. Wyłonił się zza nich Piotr M., zajrzał do pokoju Magdy, zamruczał pod nosem "niestety nie ma", po czym zniknął w serwerowni ponownie.
Czas mijał. Chwile zlewały się z szumem potężnych wiatraków, chłodzących maszynerię znajdującą się po drugiej stronie.
Po głowie nieśmiało błąkała się myśl o tym, że dziś już nie uświadczymy internetu.
Nikt z nas nie śmiał wypowiedzieć jej jednak na głos ...

1065 1
zmodyfikowany 11-07-12 10:35

Gienio (orygiał)

kermit (wersja)

2

Nie jest dobrze, czyli o tym, jak trzeba było użyć żelu 

Natenczas admin chwycił na taśmie przypięty,
swój żel do włosów w tubce, długi, stalowy, niekręty
wzdął policzki, jak bania, w oczach krwią zabłysnął
i wcisnął....

żel jak wicher, wirowatym echem
niesie na serwer lubrykant rozpryskujac przy tem
serwer zadrżał, niczym liść osiki
wydał kilka dzwieków, jakieś dziwne piki

tu admin przerwał...,
wszystkim sie zdawało, że smarować trzeba jeszcze,
a to juz działało ;-)

1066 4

Propozycje kolejnego rozdziału

Autor propozycji rozdziału

hang_daddy

Ocena propozycji rozdziału
Ocena 3 z 2 głosów
Wersja 3 z 3

Tajemnicze odgłosy z serwerowni

Nagle zza drzwi serwerowni zaczeły dochodzić dziwne miarowe jęki. Dzwieki powtarzały się przerywane chwilą ciszy oraz rytmicznymi uderzeniami pięścią w drzwi jakby ktoś produkował świece.

Brak świecy doskwierał wszystkim w firmie, stąd też Krzysztof N. znany w półświadku świecowym mistrzem zła, zainteresował się tematem. Wraz ze swoim złym bratem bliźniakiem Rafałem P. postanowili zbadać przyczynę tajemniczych dźwięków udając się w czeluścia serwerowni. Wyposażeniu tylko w latarki, różową bieliznę, jeden świeżo wyprany kondom i tolerancję na ból zdecydowanym krokiem przekroczyli próg serwerowni.

To co ujrzeli przekroczyło ich najśmielsze oczekiwania, frank szwajcarski skoczył do 5zł. Jednak to nie kurs franka ich zaskoczył, uwagę ich skupiła skrzynia stojąca w rogu ciemnego pokoju. Wolnym i niepewnym krokiem, trzymając tylko kondom w dłoni i latarkę na głowie, skierowali się w stronę skrzyni.
Skrzynia zamknięta była szosiemnastoma łańcuchami, zabezpieczone kłódką z dziurką na klucz o nietypowym kształcie. Kształt ten im coś przypominał lecz nie mogli skojarzyć do czego pasuje.

Nagle z cienia wyłonił się tajemniczy praktykant, ktory zdążył tylko wyszeptać "USE CON...". Tajemnicza ręka zabrała do spowrotem w ciemną i niezbadaną dotąd otchłań  serwerowni. Bez chwili namysłu Krzysiek N. umieścił pognieciony i pachnący płynem do pracnia, kondom w miejscu klucza. Skrzynia otworzyła się a ich oczom ukazał się ... 

1067 3
Autor propozycji rozdziału

dzindobry5

Ocena propozycji rozdziału
Ocena 3 z 2 głosów
Wersja 1 z 1
  • 1 ~ dzindobry5 ~ 11-08-28 22:07

Rozwój wypadków ... Tajemnicza skrzynia.

.. dmuchany facet-lalka . Tak facet. Miał ciasne dziury tam gdzie powinien je mieć , czyli odbyt oraz usta . Było tam widac mokre , świeże męskie ustroje. A więc dlatego  w serwerowni słychać było często odgłosy .

Nasi bohaterowie stali i przyglądali się zawartości skrzyni z ogromnym zdumieniem , nie mogąc uwierzyć własnym oczom . Ale nie to ich zaskoczyło najbardziej . W środku leżało coś jeszcze . Medalion z łacinskim emblematem "Ad maiorem Dei gloriam''połyskiwał na dnie skrzyni , emanując mdłym , niebieskawym światłem. Dało się wyczuć od niego niesamowitą moc , jakby właśnie znaleźli potężny artefakt.

Nie wiedząc co uczynić z tym fantem, Krzysiek N chwycił w dłonie artefakt , ale te natychmiast zaczęły obumierać.Pojawiły się na nich liczne liszaje , stały się sinoblade , niczym u topielca.  Puścił owy przedmiot wyjąc z bólu , a po minucie jego ręce wróciły do dawnej postaci . Wszystkich ogarnął strach . Właśnie znaleźli stary amulet ziejący czarną magia , na który prawdopodobnie rzucono klątwę . W dodatku ich praktykant został porwany przez tajemniczą postać , znikając w mroku serwerowni , spowity gęstą mgła.

Rafał P. chwycił artefakt poprzez kurtkę i przyjrzał mu się z bliska.Wygrawerowany napis wyglądał na poważną robotę . Światło latarki odbiło się od symbolu widniejącego na środku i padło na pobliską maszynę ... W drzwiczkach znajdowała się dzura. Dziura pasująca do kształtu amuletu.

1069 1
Autor propozycji rozdziału

kermit

Ocena propozycji rozdziału
Ocena 0 z 0 głosów
Wersja 1 z 1
  • 1 ~ kermit ~ 11-10-13 13:31

Prośba do adminów o skasowanie opowiadania.

Szkoda, że strona nie umożliwia autorowi na skasowanie opowiadania, które zaczął, ani na odrzucanie kontynuacji, które mu się nie podobają. Z powodu braku powyższej funkcjonalności pozostaje mi napisanie petycji w tej formie.

1075 1

Sugestia dalszego rozwoju opowiadania

<< < 1 > >>

Aby dodać dyskusję, musisz się wcześniej zalogować.

Aby dodać komentarz, musisz się wcześniej zalogować.